fbpx
Scroll to top

O MNIE

Odkąd pamiętam opisywałam siebie jako artystkę.

Jako dziecko chciałam być jak van Gogh. Całe swoje życie dedykowałam rozwojowi artystycznemu, głównie malowaniu, choć uwielbiam też pisać i fotografować.

Z perspektywy czasu widzę, że podczas studiowania malarstwa robiłam wszystko, byle nie studiować: pracowałam jako dietetyk, kelnerka, tłumacz, fotograf, dawałam korepetycje z malarstwa, języka niemieckiego, historii sztuki. Zwiedziłam też pół Europy, zahaczając o ważniejsze muzea, nauczyłam się 4 języków obcych, wyjeżdżałam na stypendia do Niemiec i Słowacji. Wyruszyłam też w podróż życia i spędziłam 3 miesiące w Malezji, z czego 2 miesiące sama.

Malowałam też, ale wciąż i wciąż nie mogłam się zgodzić z uczelnianą wizją twórczości, więc raz po raz traciłam zapał, buntowałam się i robiłam projekty, których nie pokazywałam w szkole.
Potem założyłam firmę i choć działania w jej zakresie były jak najbardziej kreatywne, to wciąż i wciąż brakowało mi czegoś ważnego do poczucia spełnienia.
Potem zostałam mamą, raz i drugi. Nagle, mój czas się skurczył, z kilku, nieraz kilkunastu godzin dziennie poświęcanych na pracę twórczą do kilku godzin tygodniowo. I jestem wdzięczna za to ograniczenie czasowe, bo dzięki niemu, wyszły na jaw moje priorytety.

Minęło kilka lat zanim sama przed sobą przyznałam się do tego, że oprócz malowania, oprócz tworzenia, rwę się gdzieś jeszcze i to jest nie do opanowania.

Teraz już wiem, o co mi chodziło. Potrzebuję dzielić się nie tylko swoją twórczością, ale mam też w sobie przeogromne pragnienie, żeby budzić twórczy potencjał w innych. Dopiero kombinacja tych dwóch czynności, daje mi spełnienie. Poza tym jara mnie biznes, zarabianie na pasji i sprawia mi wielką satysfakcję, gdy osoby którym służę radą, zaczynają prowadzić dochodowe pasjo-biznesy.

Moje DLACZEGO?

Wierzę w to, że pragnienia naszych serc są jednocześnie marzeniami wszechświata / Boga / wyższego dobra. A spełnianie ich, to jedno z najważniejszych zadań jakie mamy do wykonania podczas życia. Nasze pasje, talenty, wizje nie przychodzą do nas po to, żebyśmy je łaskawie zamknęli w szufladzie i nazwali głupimi zachciankami – kiedy tak robimy, krzywdzimy siebie i ograbiamy świat z dobra, które w nas tkwi.

Świat który staram się budować jest pełny obfitości i możliwości. Dla każdego jest miejsce, dla wszystkich wystarczy.

Jeśli mogłabym wyszeptać kilka słów do Twojego serca, chciałabym powiedzieć: Masz wszystko, czego potrzebujesz, żeby zrobić to, do czego słyszysz wołanie. Możesz się bać, możesz jeszcze wszystkiego nie wiedzieć czy nie umieć – ale wtedy pojawią się na Twojej drodze osoby czy zdarzenia, które Cię nauczą i poprowadzą.

Otwórz się na nie.Zrób krok w stronę spełnienia swoich pragnień – potem kolejny, i kolejny, i kolejny… A potem… Niech dzieje się magia!

Zapraszam Cię do mojego świata, rozgość się tutaj wygodnie, czerp siły i inspiracje – po to tu jestem, po to tworzę. Ściskam!