fbpx
Scroll to top

Biznes na macierzyńskim: wady, które możesz przekuć w zalety

Młode mamy często narzekają na pięć trudności, które towarzyszą łączeniu własnego biznesu i urlopu macierzyńskiego. Przyznaję, że nie jest to łatwe zadanie, ale są sposoby, by wady takiego połączenia przekuć w zalety. Wystarczy zmiana perspektywy, żeby trudna dotąd sytuacja nabrała zupełnie innych barw. Uprzedzam, że cały proces może chwilę potrwać, ale zapewniam Cię, że warto zadać sobie ten trud. Jeśli jesteś w takim momencie, że planujesz biznes i masz małe dziecko albo masz raczkujący biznes i planujesz dziecko, albo dziecko jest w drodze – tu wszelkie kombinacje są możliwe, chciałam Ci opowiedzieć, jak można spojrzeć na niektóre sytuacje tak, żeby nie były problemami, tylko żeby stały się furtkami do lepszego myślenia, do rozwoju i do szukania ciekawych rozwiązań.


1. Chcesz pracować krócej

W momencie, kiedy pojawi się dziecko, zorientujesz się, ile uwagi ono potrzebuje, ale też sprawdzisz, ile czasu Ty chcesz z nim spędzać. Jak wiadomo, przebywanie 24 godziny na dobę z jakimkolwiek człowiekiem nie jest ani zdrowe, ani fajne, ale z dzieckiem chce się spędzać jak najwięcej czasu. Co zrobić, jeśli jednocześnie chce się być aktywną zawodowo? Jak to połączyć? Pierwszą myślą pojawiającą się w głowie mamy, która ma wrócić na etat lub zacząć pracę na etacie, jest: “Nie chcę pracować 8, czy nawet 8 do 10 godzin dziennie plus dojazdy”. Nie oszukujmy się, korporacje często właśnie tego od nas oczekują. Wiedząc, że tyle czasu dziecko miałoby spędzać w przedszkolu lub z nianią, i że mamę będzie widziało tylko rano przy śniadaniu, wieczorem przy kolacji i potem podczas kąpieli bezpośrednio przed spaniem, młoda mama najczęściej nie ma ochoty na pracę na etacie. W naturalny sposób zaczyna więc rozważać scenariusz, w którym zakłada własną działalność, bo to daje możliwość dowolnego organizowania swojej pracy.


2. Masz mało czasu na pracę

Inną wadą związaną z czasem jest to, że jeśli poświęcasz dużo czasu dzieciom, to nie masz kiedy pracować. Czasami da się ten problem rozwiązać, ale są momenty, kiedy nie można postąpić inaczej i trzeba całą uwagę skupić na dziecku. Dzieje się tak np. wtedy, kiedy dziecko jest bardzo małe, a Ty nie masz nikogo do pomocy. Czy da się w takim układzie pracować? Mi zajęło ponad rok, żeby zrozumieć, że nie chodzi o to, żeby mieć więcej czasu na pracę i żeby móc ciężej pracować. Dopiero po roku zrozumiałam, że brak czasu może być zaletą. Zanim jednak tak się stało, wszystkie moje wysiłki skupiały się na tym, żeby mieć jak najwięcej czasu na pracę i żeby w tym czasie zrobić jak najwięcej. Miało to prowadzić do jak najlepszych efektów i do jak największej pensji. Niestety przy dzieciach na pracę zostawało mi bardzo mało czasu. Były takie dni, że była to godzina, a w najlepsze dni, kiedy naprawdę walczyłam o każdy kwadrans – 3 lub 4 godziny. Aż któregoś dnia zrozumiałam, na czym polega paradoks tej sytuacji. Czy naprawdę chcę “więcej pracować”? Naprawdę? Czy nie chodzi przypadkiem o to, żeby pracować dziennie godzinę albo dwie i zarabiać odpowiednie pieniądze? Czy nie powinnam dążyć do tego, żeby pracować mniej, a zarabiać więcej? To, że nie masz czasu na pracę, może okazać się ogromną zaletą, bo z konieczności będziesz ucinać wszystkie zbędne rzeczy. Skupisz się na tym, co jest najważniejsze. Nie myśl, żeby pracować więcej i dłużej, tylko żeby w tym samym czasie pracować efektywniej, osiągać lepsze efekty i zarabiać więcej. Pamiętajmy, że nie prowadzimy firmy dla samej frajdy z zerowym wynikiem finansowym. W biznesie nie chodzi wyłącznie o pasję i o spełnienie, ale też o to, żeby zarabiać. Skoro masz już firmę i opłacasz ZUS, niech stan konta wynagradza Twoje wysiłki.


3. Wyceniasz się lepiej

Kolejna wada, która jest zaletą, to koszty życia. Jak się ma dzieci, to koszty rosną. Dziecko kosztuje z jednej strony z racji na swoje naturalne potrzeby, a z drugiej dlatego, że jako rodzice chcemy dać swojemu dziecku coś więcej, niż tylko podstawę. Chcemy, by było nas stać na prezent dla pociechy, na coś z pierwszej ręki, na coś wyjątkowego. Jaki to ma związek z biznesem? To jest moment, kiedy kobiety zaczynają się porządnie wyceniać. Wiedzą, że nie chodzi już tylko o to, by zarobić na swoje mniej lub bardziej skromne potrzeby. Nagle myślenie, że “ja nie muszę mieć wiele, więc nie potrzebuję dużo pieniędzy” staje się nieaktualne. Nagle kobiety zaczynają myśleć, że nie zarabiają dla siebie, tylko dla dziecka, żeby ono miało owoce i warzywa bio, ubrania dobrej jakości, zajęcia na basenie, itd. Wtedy zmienia się podejście do pieniędzy i zaczyna się rozsądniejsze wycenianie swojej pracy. Z jakiegoś powodu o wiele łatwiej jest kobietom podnieść ceny, kiedy robią to nie dla siebie, tylko dla rodziny. Dlatego właśnie macierzyństwo jest dobrym pretekstem, żeby zweryfikować wartość swoich usług i produktów.


4. Myślisz strategicznie i elastycznie

Przy dziecku ogrom nieprzewidywalnych sytuacji jest normą. Nigdy nie wiadomo, kiedy będzie miało gorszy dzień, kiedy się rozchoruje, kiedy będzie ząbkować. Po prostu nie da się wszystkiego zaplanować ani przewidzieć. Mnie nauczyło to myślenia strategicznego. Już wiem, że od czasu do czasu dobrze jest usiąść i z lotu ptaka spojrzeć na całość, żeby mądrze wybrać, co jest na dany moment ważne i czym warto się zająć. Spontaniczne, a zwłaszcza nieprzemyślane działanie, nie sprawdza się. Jeśli dziecko rozchoruje się w ciągu dnia i będzie marudne, a Ty będziesz miała tylko pół godziny na pracę, bo tyle będzie spało, to nie będzie to czas na zastanawianie się, co zrobić z tymi najcenniejszymi trzydziestoma minutami. Świadomość istnienia niezliczonej ilości nieprzewidywalnych zwrotów akcji uczy elastyczności w planowaniu: jeśli drzemka wypadnie tak, jak zwykle, to zrobię to i to, a jeśli się okaże, że to jednak nie jest dobry dzień, to mam gotowe materiały przygotowane na taką właśnie okoliczność. Staram się zawsze mieć przemyślaną listę działań, które można realizować w dowolnym momencie w ciągu dnia w mniejszych lub większych blokach czasowych. A jeśli jej nie mam, to pierwsze co robię: tworzę ją.


5. Uczysz się mówić NIE, wartościujesz priorytety i zaczynasz mądrze wybierać

Kolejną rzeczą, która wywraca do góry nogami dotychczasowy system myślenia – i to nie tylko kobietom, ale również mężczyznom, jest zmiana priorytetów. Kiedy pojawia się na świecie mały człowiek i okazuje się, że w tym momencie jest on najważniejszy, a macierzyństwo pochłania tak bardzo, że aż można się w nim zatopić, przewartościowanie priorytetów jest nieuniknione. Coś, co kiedyś wydawało się szalenie ważne i było niezbędne do życia, teraz okazuje się tylko dodatkiem, z którego łatwo zrezygnować.Przewartościowanie, o którym mówię, jest ogromne, może spaść nagle i sprawić, że będziesz się czuć dziwnie, źle, nieswojo i ciężko. Pojawienie się dziecka zmusza do zastanowienia się, co na dany moment naprawdę jest priorytetem, czym naprawdę należy się zająć i co jest w danej chwili najistotniejsze. Bardzo często sprawy zawodowe schodzą na dalszy plan, a nakarmienie dziecka (i siebie:D) staje się wyzwaniem. W związku z tym, że nie ma czasu na wszystko, kiedy prowadzi się dom, opiekuje maleństwem i jeszcze myśli o pracy, koniecznym jest nauczyć się mówić “NIE”. Nie uczymy się tego tylko względem osób, które czegoś od nas oczekują lub o coś nas proszą, ale też względem naszego wcześniejszego stylu życia i wcześniejszych przyzwyczajeń. Po okrojeniu rzeczy mniej ważnych pozostaje tylko rdzeń, tylko to, co jest najważniejsze, ponieważ na resztę zwyczajnie nie wystarcza czasu.


Nie da się ukryć, że łączenie dwóch ról: bycia matką i businesswoman jest trudne, sama się o tym przekonałam. Dobra wiadomość jest taka, że da się to połączyć, i w moim przypadku czuję, że warto było to zrobić. Trzeba tylko wyjść ze schematu myślenia, że te pięć wymienionych punktów to przeszkody na drodze do budowania własnej firmy. Polecam szukać, testować, próbować i starać się w taki sposób patrzeć na te pozorne wady, by zrozumieć, że mogą być one impulsem do rozwoju własnego biznesu.

Podobał Ci się ten wpis? Podziel się nim z innymi, albo da mi znać!

Related posts

Post a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *