fbpx
Scroll to top

Zanim zostaniesz artystką na swoim, zadaj sobie te pytania!

Jeśli kiedykolwiek zastanawiałaś się, jakie kwestie warto przemyśleć, zanim rzucisz się na głęboką wodę pomiędzy pasją i pracą i założysz własny, twórczy biznes, możesz przysiąść tu z kawą na dłużej, bo właśnie o tym będzie ten artykuł. Nikogo nie zaskoczę stwierdzeniem, że dobrze jest zadać sobie pewne pytania wcześniej, jeszcze przed założeniem działalności, a nie wtedy kiedy już całą papierologię ma się za sobą. Moment szukania księgowej nie jest odpowiedni do tego, by zastanawiać się, skąd właściwie wziąć pierwszych klientów. Takiej strategii nie polecam. Zachęcam natomiast do tego, żeby kluczowe rzeczy poukładać sobie starannie i z wyprzedzeniem.

Pytania, które wiele pomogą rozstrzygnąć

Zanim przejdę do zapowiedzianych pytań, chciałabym wspomnieć, że w perspektywie kilku miesięcy ruszy program Artystka na swoim. Dostaję sporo pytań na temat tego, dla kogo jest ten program i jakie warunki trzeba spełnić, by wziąć w nim udział, dlatego zdecydowałam się na przygotowanie tego materiału. Pytania, które za chwilę będę omawiać, są wskazówką dla osób zainteresowanych programem. Dzięki szczerym odpowiedziom z łatwością będzie można ocenić, dla kogo jest on dobrą opcją. Możesz sprawdzić, czy to jest odpowiedni moment, by się nim zainteresować, czy może jest jeszcze na to za wcześnie. A teraz, nie przedłużając, przejdę do pytań, które pozwolą Ci rozeznać się w Twojej sytuacji twórczo-biznesowej. Odpowiadaj szczerze!

1. Czy mam pasję?

Pytanie pierwsze, podstawowe brzmi: czy masz pasję i czy jesteś w niej dobra? Czyli czy masz w tym zakresie ugruntowane umiejętności, doświadczenie i portfolio? W pytaniu tym chodzi o to, żeby dobrze się zastanowić i ewentualnie przyznać otwarcie, że jest się na samym początku rozwijania swojej pasji albo że jest ona świeżą fascynacją – jeśli faktycznie tak jest. Nie chodzi oczywiście o to, żeby już na samym początku ścieżki biznesowej mieć poziom mistrzowski i bardzo bogate, doskonale opracowane portfolio. Wiadomo, że przygotowania do biznesu mogą potrwać i warto uświadomić sobie, że one nie kolidują z tym, by swoje umiejętności twórcze doskonalić. Bardzo często jest tak, że proces planowania firmy idzie równolegle z doskonaleniem warsztatu i rozwojem, ale warunkiem powodzenia jest to, że jest się gdzieś, powiedzmy, bliżej połowy przygody twórczej, a nie na samym jej początku.

2. Czy TO jest dla mnie?

Kwestia druga: nie polecam otwierania własnego biznesu osobie, która wie, że bez bata nad głową nie wstanie przed południem i nie zmobilizuje się do pracy. Osoby, które mają duży problem z prokrastynacją i nie potrafią zorganizować się tak, by nie odkładać spraw na później, mogą mieć trudność z dostarczaniem projektów na czas, co może skutkować rozczarowaniem klientów. Chyba nie muszę nikogo przekonywać, że nie jest to dobra podstawa do biznesu. Trzeba więc mieć przekonanie, że jest się w stanie samemu zmotywować do działania, ustalić godziny pracy i się ich trzymać, zamiast siedzieć przed komputerem, scrollować facebooka i korzystać z tego, że skoro można zrobić sobie wolne co drugi dzień, to właśnie to się robi, nie przejmując się konsekwencjami, które objawią się na koniec miesiąca. Po tej krótkiej wypowiedzi wiadomo już, że drugie pytanie brzmi: czy własny biznes jest dla mnie?

3. Czy traktuję TO poważnie?

W ramach kolejnego, trzeciego pytania szczerze przed sobą przyznaj, czy chcesz się zająć daną rzeczą na poważnie? Ogromna różnica jest pomiędzy tym, co robi się spontanicznie, raz w tygodniu i np. w ramach odskoczni, a tym, do czego podchodzi się na sto procent i traktuje jako pracę ze wszystkimi tego plusami i minusami. Dobrze jest uświadomić sobie również, z czym takie podjęcie tematu na poważnie się wiąże. Czy jest się gotowym na spędzanie w samotności długich godzin w ciągu dnia lub tygodnia, co jest normalne, jak się np. maluje? Kwestia ta wydaje się banalna, ale przeczytałam kiedyś w jakiejś książce (niestety autora nie pamiętam, wiem jednak, że był to poradnik w stylu “Jak zostać ilustratorem”), że dla pewnego rysownika największym problemem było to, że nie miał z kim porozmawiać, bo siedział całymi dniami sam. W pewnym momencie zorientował się, że wychodzi do sklepu tylko po to, żeby zamienić z kimś chociaż słowo. Warto więc zdać sobie sprawę z tego, że jak już zapadnie decyzja, że robi się TO na poważnie, to tak będą wyglądały kolejne dni. A może jednak potrzebuję tego kontaktu z ludźmi? A może chcę inną z moich pasji przekuć w biznes? Czy na pewno chcę iść akurat w TO na całego? Czy jednak wolę traktować to jako coś “przy okazji”? Uwierz mi, że warto to zawczasu przemyśleć.

4. Jeśli nie dla mnie to dla kogo?

Kolejnym aspektem jest wewnętrzne przekonanie, że chcesz TO robić dla ludzi. Pieniądze nie spadają z nieba, one są… właśnie od ludzi! Jeśli chcesz tworzyć dla siebie, proponuję zostać w strefie hobby i nie iść w stronę biznesu. Jeśli chcesz tworzyć tylko dla siebie, nie uwzględniasz w tym drugiego człowieka, klienta – a biznes musi przynosić zysk. Firmy nie ma się po to, żeby było fajnie, tylko po to, żeby zarabiać. Jeśli nastawiasz się na to, że chcesz robić to, co kochasz, i to jest dla Ciebie najważniejsze, to miej świadomość, że nie spełniasz celu biznesowego. Cel biznesowy jest spełniony wtedy, kiedy robisz to, co kochasz, i oprócz tego na tym zarabiasz tyle, by czuć satysfakcję i zadowolenie. Ważne jest więc, by robić to DLA LUDZI.

5. A co, jeśli to nie jest tylko fun?

Ostatnia, piąta, bardzo ważna kwestia, to świadomość, że własny biznes to, niestety, nie jest tylko pasja. To nie jest robienie tylko tej wybranej rzeczy, która daje największy fun, która uszczęśliwia i uskrzydla. Biznes to też – zwłaszcza na początku – bardzo dużo innych, często do bólu przyziemnych spraw. Nie musisz dobrze się czuć w nich wszystkich, nie musisz umieć wszystkim się zajmować, nie musisz nawet być do końca ich wszystkich świadoma, ale musisz mieć w sobie otwartość na to, że tych spraw jest sporo, że będą one nowe i że trzeba będzie się sporo o nich dowiedzieć i nauczyć. To może być delegowanie zadań, promocja, rozmawianie o swoich produktach, marketing, podatki. Do tego dochodzi kwestia finansów, które można przeznaczyć na opłacanie ludzi wspierających Twój biznes, którzy pomogą z promocją, zajmą się marketingiem, księgowością, itd. Każde z tych zagadnień to kolejne decyzje do podjęcia – za ile rzeczy można zapłacić (i ile?), a iloma trzeba będzie się zająć osobiście, poświęcając najpierw odpowiednią ilość czasu na naukę? Z doświadczenia wiem, że jest tego sporo i dobrze jest się już wcześniej na to odpowiednio nastawić.

Co Cię NIE dyskwalifikuje?

Na koniec, odpowiadając na Wasze pytania, chciałabym powiedzieć również o tym, co Cię NIE dyskwalifikuje. Na pewno nikogo nie dyskwalifikuje fakt, że ma za sobą wiele podjętych prób biznesowych, które nie dały spektakularnego rezultatu. To, że się próbowało, nawet jeśli nie wszystko potoczyło się zgodnie z planem, to bardzo dużo. To jest cenne doświadczenie, z którego można czerpać garściami, realizując program Artystka na swoim. Warto wiedzieć, że 9 na 10 startupów umiera, także nieudana próba o niczym nie świadczy, może jedynie o tym, że każda kolejna próba zbliża do celu i sukcesu .Nikogo nie dyskwalifikuje brak pomysłu na biznes. W niczym nie przeszkadza również brak własnej działalności. Jeśli jej jeszcze nie masz, to… teraz jej nie zakładaj! Nie polecam otwierania firmy ad hoc, tylko po to, żeby MIEĆ własną firmę. W ramach programu dojdziemy do tego, jak się za to zabrać i kiedy z tą firmą ruszyć. Nikogo nie powinno blokować to, że ma wiele pasji i nie umie podjąć decyzji, którą z nich wybrać. W ramach programu będziemy zajmować się zagadnieniem twórczych ośmiornic i osób, które mają wiele talentów i nie wiedzą, który z nich wytypować do własnej firmy.

Dobry czas jest nawet wtedy, kiedy brak idealnych warunków

Brak idealnych warunków do zakładania biznesu również nie powinien nikogo zatrzymywać w miejscu, bo… nie ma czegoś takiego jak idealny czas i warunki na biznes! Nie ma co się oszukiwać i wierzyć w to, że one kiedyś nadejdą. Mówię o tym, bo to pytanie chyba pojawia się najczęściej. Nawet jeśli ktoś jest teraz w trudnym momencie, bo nadal pracuje na etacie albo ma małe dziecko lub… tutaj wstaw dowolną okoliczność… nadal może bardzo dużo skorzystać na programie Artystka na swoim. Jedynie warto się przygotować na to, by iść w swoim tempie i nie porównywać się do innych. Dostęp do materiałów będzie zapewniony jeszcze długo po zakończeniu programu, także do pewnych rzeczy będzie można na spokojnie wrócić, nadrobić niejasne zagadnienia, czy ponownie przejrzeć wybrane treści. Zachęcam do udziału w programie bez względu na to, jakie masz warunki, czy może nawet – pomimo tego, że nie są one idealne, bo to pozwoli Ci ruszyć z miejsca.

Niestety w życiu jest tak, że niejednokrotnie potrafi ono zaskoczyć (często w ten niemiły sposób), dlatego powtarzam, że nie warto zwlekać i czekać na pomyślną kombinację zdarzeń, która być może nigdy nie nastąpi. O ile nie jest tak, że ktoś przechodzi naprawdę ciężki moment (choroba, trudna sytuacja życiowa), warto zastanowić się szczerze, czy argumenty mówiące o tym, że “nie teraz”, nie są tylko wymówką podsuwaną przez wewnętrznego krytyka. Jeśli tak jest – zachęcam do tego, by przełamać się i po prostu to zrobić.


Program wystartuje w perspektywie kilku miesięcy. Jeszcze nie ma konkretnej daty, bo wszystko jest w fazie planowania i przygotowywania. O wszelkich postępach będę informować na bieżąco, ale już teraz zachęcam do zadawania pytań i dzielenia się ze mną Waszymi opiniami. Jest duża szansa, że część z podsuniętych w ten sposób zagadnień znajdzie się w programie, na czym wszyscy skorzystamy! Dla osób zainteresowanych programem zostawiam link do zapisów tutaj, a osoby niezdecydowane zachęcam do kontaktu i do śledzenia moich kolejnych materiałów. Nadal jest sporo czasu, żeby wszystko sobie przemyśleć.

Czekam więc na Wasze opinie, komentarze i sugestie, a tymczasem życzę wszystkiego twórczego!

Masz pasję i chcesz na niej zarabiać???
Zapisz się na listę zainteresowanych programem ARTYSTKA NA SWOIM!
Zapisując się otrzymasz bezpłatnie materiały trzydniowego wyzwania ARTYSTKO, ODBLOKUJ SWÓJ BIZNESOWY POTENCJAŁ, więc naprawdę warto!

Related posts

Post a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *